Ten blog powstał z przekory i z nieskrywanej chęci stawiania wszystkiego na głowie. A także z trudnej to opanowania intuicji, że to wszystko nie ma sensu, wciąż stojąc na nogach.
Blog > Komentarze do wpisu

seksualne literki - czy jestem Q?

Ech, zamknąć się w grupie, w klasyfikacji, w słowach kilku prostych. Czy nie to właśnie próbuję zrobić? Probówki, retorty, destylacje, myślowe laboratorium. Dziś na palnik idą literki.

 

LGBTQ - taką widziałam ostatnio nową wersję utartej zbitki literowej określającej osoby, których orientacja psychoseksualna i gender odbiega od tego co tradycyjnie uznaje się za normę, kiedyś było LGBT, czyli:

L - lesbijki

G - geje

B - osoby biseksualne

T - osoby transgenderowe, w tym transseksualne

 

A coż jest Q?

 

Wiki rzekła:

Akronim można spotkać także w wariancie z dodatkową literą Q (najczęściej LGBTQ i GLBTQ), pochodzącą od terminu queer (oznaczającego ogół osób nieheteroseksualnych) albo questioning (odnoszącego się do osób niepewnych swojej orientacji seksualnej lub poszukujących) oraz z literą I (LGBTI) od słowa interseksualizm. Spotyka się także rozwinięcia tego akronimu w postaciach LGBTQF i LGBTQA, gdzie F (z ang. friends) oznacza przyjaciół takich osób, a A (z ang. allies) sprzymierzeńców w walce z homofobią lub osoby aseksualne. Istnieje trend obejmowania terminem kolejnych grup.

Tak czy inaczej chronię się pod deszczowym parasolem, przynajmniej jako A - aliantka;)

Ale do jakiej literki przyporządkować mam swoje nieidentyfikowanie się z płcią? Podobnie jak niektóre lesbijki uważam, że słowo "kobieta" mnie nie definiuje nijak. Do wyboru zostaje mi jeszcze F (friend to dla mnie jednak jest kontakt bezpośredni a tegoż właśnie nie miewam z LGBT). I jest raczej określeniem fizycznego obojnactwa. Queer niekoniecznie, bo ja nie jestem nieheteroseksualna w tym samym stopniu co nie jestem heteroseksualna. A może właściwie żadne dodatki nie są już potrzebne, bo podchodzę pod T - transgenderzm?

To ostatnie szczególnie intrygujące:

transgenderyzm - "Określenie osoby, której tożsamość nie pokrywa się z konwencjonalnymi poglądami na temat rodzaju męskiego i żeńskiego, ale łączy oba rodzaje lub przemieszcza się pomiędzy nimi"

no to czemu metroseksualna.blox.pl a nie transgenderowa.blox.pl

Może dlatego, że wiem, że imię metroseksualnych jest legion... I jest to trend, stary, okrzepły, nienazwany.

Więc póki co to questioning.

 

 

 

sobota, 07 sierpnia 2010, metroseksualna

Polecane wpisy

Komentarze
trzyczesciowygarnitur
2011/08/13 21:57:55
W temacie queer wiki średnio się popisała. Jeżeli chcesz etykietki, queer jak najbardziej do Ciebie pasuje. Bo oznacza niewpisywanie się w normy płciowe. Po prostu. Paradoksalnie można być lesbijką czy gejem i zarazem nie być queer, bo w pełni akceptować binarność płciową właściwą naszej kulturze i stać na jej straży.

Niemniej jednak, jako że queer dość szybko z filozofii, która miała wyzwalać i włączać wszystkich, których normy uwierają, stało się domeną białych homoseksualnych mężczyzn, nie jest to też etykieta tak uniwersalna, jaką miała być. Dlatego też, przy całej mojej miłości do pani Butler, pozostaję przy swoim, czyli nieokreślaniu się.

Ale - ciekawy pomysł z tym kobiecym metroseksualizmem. Muszę o tym pomyśleć.

A w temacie transgenderyzmu (na dodatek panseksualnego) rekomenduję zapoznanie się z panią Beatriz Preciado.