Ten blog powstał z przekory i z nieskrywanej chęci stawiania wszystkiego na głowie. A także z trudnej to opanowania intuicji, że to wszystko nie ma sensu, wciąż stojąc na nogach.
Kategorie: Wszystkie | ale jazda! | lajtem | wnerwy
RSS
sobota, 07 sierpnia 2010

Ech, zamknąć się w grupie, w klasyfikacji, w słowach kilku prostych. Czy nie to właśnie próbuję zrobić? Probówki, retorty, destylacje, myślowe laboratorium. Dziś na palnik idą literki.

 

LGBTQ - taką widziałam ostatnio nową wersję utartej zbitki literowej określającej osoby, których orientacja psychoseksualna i gender odbiega od tego co tradycyjnie uznaje się za normę, kiedyś było LGBT, czyli:

L - lesbijki

G - geje

B - osoby biseksualne

T - osoby transgenderowe, w tym transseksualne

 

A coż jest Q?

 

Wiki rzekła:

Akronim można spotkać także w wariancie z dodatkową literą Q (najczęściej LGBTQ i GLBTQ), pochodzącą od terminu queer (oznaczającego ogół osób nieheteroseksualnych) albo questioning (odnoszącego się do osób niepewnych swojej orientacji seksualnej lub poszukujących) oraz z literą I (LGBTI) od słowa interseksualizm. Spotyka się także rozwinięcia tego akronimu w postaciach LGBTQF i LGBTQA, gdzie F (z ang. friends) oznacza przyjaciół takich osób, a A (z ang. allies) sprzymierzeńców w walce z homofobią lub osoby aseksualne. Istnieje trend obejmowania terminem kolejnych grup.

Tak czy inaczej chronię się pod deszczowym parasolem, przynajmniej jako A - aliantka;)

Ale do jakiej literki przyporządkować mam swoje nieidentyfikowanie się z płcią? Podobnie jak niektóre lesbijki uważam, że słowo "kobieta" mnie nie definiuje nijak. Do wyboru zostaje mi jeszcze F (friend to dla mnie jednak jest kontakt bezpośredni a tegoż właśnie nie miewam z LGBT). I jest raczej określeniem fizycznego obojnactwa. Queer niekoniecznie, bo ja nie jestem nieheteroseksualna w tym samym stopniu co nie jestem heteroseksualna. A może właściwie żadne dodatki nie są już potrzebne, bo podchodzę pod T - transgenderzm?

To ostatnie szczególnie intrygujące:

transgenderyzm - "Określenie osoby, której tożsamość nie pokrywa się z konwencjonalnymi poglądami na temat rodzaju męskiego i żeńskiego, ale łączy oba rodzaje lub przemieszcza się pomiędzy nimi"

no to czemu metroseksualna.blox.pl a nie transgenderowa.blox.pl

Może dlatego, że wiem, że imię metroseksualnych jest legion... I jest to trend, stary, okrzepły, nienazwany.

Więc póki co to questioning.

 

 

 

 
1 , 2